Gruzja dla początkujących – 20 wskazówek przed wyprawą

Wszędzie dobrze, ale w Gruzji najlepiej! To tam zjecie mandarynki prosto z drzewa, jadąc po prostej drodze wyprodukujecie tyle adrenaliny co podczas skoku na bungee, a także dowiecie się co to znaczy prawdziwa gościnność.

Poniżej wymieniamy kilka rzeczy, o których warto pamiętać wybierając się do tego pięknego kraju (szczególnie na przełomie zimy i wiosny).

NA DOBRY POCZĄTEK

  1. Pięć dni to optymalny czas, aby swobodnie zobaczyć ważniejsze punkty na wschodzie lub zachodzie kraju

Natomiast to zdecydowanie za krótko, aby zwiedzić najciekawsze punkty w różnych częściach Gruzji. (Chyba, że ktoś lubi podróżowanie w dużym pośpiechu.)

  1. Nie potrzeba słowniczka polsko – gruzińskiego

Wszędzie bez problemu porozumiecie się po rosyjsku. Na angielski możecie liczyć tylko w większych miastach, raczej w kontakcie z młodymi ludźmi.

  1. Gruzini są bardzo gościnnym narodem

Nie zdziwcie się, jeżeli np. w restauracji obcy ludzie zaproszą Was do wspólnego stołu, czy zamówią wino lub lokalne potrawy na swój koszt. Jesteście w ich kraju, więc jesteście ich gośćmi. Odmowy nie traktują na serio.

  1. Polacy są lubiani

A przywitanie po gruzińsku (gamardżobat), podziękowanie (madloba) czy kilka innych słów w tym języku, to miód na ich serce. Natomiast jeśli chcecie je zupełnie rozpuścić, pomoże zwrot „Czemi Sakartvelo, czemi gulia”, czyli „Moja Gruzja, moje serce”

  1. W kościołach kobiety obowiązuje nakrycie głowy

W niektórych świątyniach otrzymują nawet specjalną chustę, którą mogą zakryć nogi… zakryte wcześniej długimi spodniami.

  1. Wiosną pogoda bywa kapryśna, a temperatura zmienna

Dlatego pomyślcie o zabraniu ubrań odpowiednich na 24 ⁰C, a także takich, które zabezpieczą Was przed zimnem (-2 / -4 ⁰C) i deszczem. Szczególnie jeśli udajecie się w rejony górskie.

  1. Droga do celu nie zawsze jest przejezdna

Oczywiście w okresie zimowym i wiosennym. Najlepiej wybadać wśród lokalsów jak wygląda sytuacja. Inaczej po pokonaniu połowy trasy może okazać się, że dalej żaden samochód nie pojedzie tam, gdzie chcieliście i zmarnujecie dużo cennego czasu.

  1. W Gruzji można pojeździć na nartach

I nieźle się zmachać. Dwa najbardziej znane miejsca to Gudauri (mijane w drodze do popularnej miejscowości Kazbegi), a także Bakuriani. Lokalsi określają je „kurortami”, ale szczerze mówiąc Gruzini inaczej rozumieją to słowo niż Polacy, Włosi, Szwajcarzy czy Austriacy

PRZYLOT

  1. Najkorzystniejsza trasa to Warszawa – Kutaisi

A przeloty na tej linii realizuje WizzAir. W rzeczywistości docelowe lotnisko leży w miejscowości Kopitnari, oddalonej od Kutaisi o około 20 km. Warto o tym pamiętać planując transport. (Do Tbilisi – stolicy Guzji, polecicie Lotem.)

  1. Po przylocie najlepiej wypatrywać marszrutek

Czyli mini – busików kursujących po drodze leżącej niedaleko lotniska Kutaisi – Kopitnari. Ta opcja będzie zdecydowanie tańsza niż wynajmowanie taksówki do Kutaisi, czy w innym kierunku. Chyba, że wylądujecie w środku nocy i nie będziecie chcieli czekać do rana na pierwszą marszrutkę.

  1. Warto mieć lari

Czyli gruzińską walutę (GEL). Najlepiej jak najdrobniej, np. kilka banknotów po 5 czy 10 lari. Podkreślam ten fakt, ponieważ w wielu przypadkach taksówkarze czy kierowcy marszrutek nie będą w stanie wydać Wam reszty ze 100 czy 50 lari.

W Warszawie gruzińską walutę można kupić np. w Galerii Mokotów ( 1 lari = ok 1,60 zł). Generalnie rekomendujemy uważne przyjrzenie się tabeli kursów – być może rozsądniej będzie kupić najpierw dolary.

Na jednym z marszrutkowych „dworców”

  1. Na lotnisku rozdają karty SIM

Czasami  Warto je wziąć, aby ograniczyć koszty rozmów, szczególnie jeśli podróżujecie grupą. Oczywiście gruzińskie konto telefoniczne możecie na bieżąco doładowywać kodami ze specjalnych kart, czy „automatów” obecnych w każdej większej miejscowości.

Dodatkowo przyda się stary telefon, aby włożyć tam gruzińską kartę i móc swobodnie korzystać zarówno z gruzińskiego, jak i ze swojego polskiego numeru.

Ceny połączeń w roamingu to: 8 zł / min za połączenia wykonane i ok. 5 zł za minutę, za połączenia odebrane. SMS to koszt 1,50 zł.

W DRODZE

  1. W Gruzji żyje się chwilą

To, co obowiązywało jeszcze godzinę temu, teraz niekoniecznie jest aktualne. Dotyczy to m. in. … rozkładu jazdy marszrutek. Jeżeli kierowca miał odjechać o 16.00, ale nie zebrała się wystarczająca liczba osób, aby przejazd się opłacał, może odmówić Wam transportu. Dlatego najlepiej jeszcze przed wyjazdem przetrenujcie umiejętność szybkiego dostosowania się do nowych sytuacji.

  1. Kierowcy jeżdżą brawurowo

Nie przestraszcie się ich stylu, a w szczególności popisów kierowców marszrutek (#smiercwoczach #kogoobchodzipodwojnaciagla). Mimo wszystko jazda z nimi jest bezpieczniejsza niż wypożyczenie samochodu i wyprawa na własną rękę. Kierowcy z Europy Zachodniej niełatwo odnajdą się wśród niepisanych gruzińskich przepisów. Dodatkowo muszą nauczyć się poruszać w towarzystwie wszechobecnych krów (a czasem koni).

Ważne! To, że jesteście na przejściu dla pieszych nie oznacza, że kogoś to obchodzi

  1. Mydło / żel antybakteryjny warto mieć pod ręką

Wyposażenie przydrożnych toalet pozostawia wiele do życzenia. Zresztą jak same toalety (czyt. często dziura w ziemi + woda ze szlauchu do umycia rąk).

  1. Gruzja to raj dla autostopowiczy

Nieważne, że być może będziecie jechać w 7 osób w pojeździe wielkości Fiata 126 p., bo dwie rzeczy są pewne – Wasz Facebook powiększy się o kolejnych znajomych, a cała wyprawa będzie jednym z Waszych najweselszych „gruzińskich” wspomnień.

  1. Widok zagranicznych gości pobudza kreatywność taksówkarzy

Wtedy tracą kontakt z planetą Ziemia i zaczynają oferować absurdalne ceny za przejazd. Dlatego zawsze warto negocjować, szczególnie w Tbilisi. Najlepiej jeśli to tubylec zamówi Wam taksówkę i umówi się z kierowcą od razu na cenę. Jeśli nie ma takiej opcji – warto wcześniej rozeznać się w kosztach pytając lokalsów.

  1. Podróż marszrutkami jest o wiele tańsza niż jazda taksówkami

Szczególnie w kierunkach typowo turystycznych, ale to taksówkarze zatrzymają się podczas drogi, abyście mogli zrobić zdjęcia w pięknym miejscu, czy kupić lokalne wino. Łapiąc marszrutkę nie możecie na to liczyć.

Przed wynajęciem taksówki nie wspominajcie, że chcecie zatrzymywać się przy piękniejszych widokach. Bardzo prawdopodobne, że kierowca zechce naliczyć za to dodatkową opłatę. Natomiast jeśli już w trakcie drogi poprosicie go o małą przerwę, powinno obejść się bez dodatkowych kosztów.

NOCLEG

  1. Kierowcy pytają o plany noclegowe

Jeśli nie macie gdzie spać to oni zarekomendują Wam miejsce i jeszcze podwiozą pod bramę. Ich ojciec, matka, szwagier czy siostra już na Was czekają z „najlepszą w mieście” suprą (kolacją). To normalne na Kaukazie. Jeśli nie macie nic konkretnego w planach – możecie się skusić.

Gruzińska supra (ale w restauracji :))

  1. Ciepłe dresy / grubsza piżama obowiązkowym wyposażeniem plecaka

Oczywiście w okresie zimowo – wiosennym. Nie w każdym gruzińskim domu grzeją, a do przykrycia możecie otrzymać coś w rodzaju grubszego koca obleczonego w pościel.

A może macie swoje „gruzińskie” doświadczenia i chcielibyście się nimi podzielić? Chętnie poczytamy!

A tymczasem…