Pole dance również dla mężczyzn

Sprawdziwszy już znaczną cześć warszawskich zajęć i wydarzeń sportowych, nie ustajemy w poszukiwaniu nowych wrażeń. Ostatnio zainspirowani zostaliśmy przez gustownie prezentujący się artyzm tańca na rurze. Mimo, że brakuje nam kobiecego wdzięku postanowiliśmy sprawdzić czy damy radę „zrobić flagę” z marszu jako, że mowa już przecież o nie lada sportowcach  Wybraliśmy się zatem do Lejdis Studio spróbować Pole Dance.

Pole dance to co do zasady niezwykle wymagający fizycznie taniec na rurze z wykorzystaniem elementów fitness i akrobatyki. Po przyjściu na zajęcia w pierwszej kolejności zaliczyliśmy na prawdę intensywną rozgrzewkę zarówno siłową jak i rozciągającą nas w każdą stronę. Spodziewaliśmy się, że będziemy jedynymi facetami na zajęciach i to się potwierdziło, za wyjątkiem trenera, który był mężczyzną. Zawodowy tancerz, okrywający nowe formy ruchu i skomplikowanej aktywności fizycznej z wykorzystaniem drążka (tak na rurę mówią mężczyźni:)), wprowadził nas w podstawowe figury i spiny. Podczas wykonywania ćwiczeń niebywale mocno pracuje „core”, wszystkie mięśnie stabilizacyjne i konieczna jest niezła koordynacja ruchowa. Po godzinnej przygodzie z pole dance z jeszcze większym podziwem patrzymy na dziewczyny śmigające na rurze, na prawdę należy im się za to wielki sportowy szacunek!

[Gdzie] – Lejdis Studio, Kolejowa 47, Warszawa

[Kiedy] – zgodnie z harmonogramem na stronie http://lejdisstudio.com

[Za ile] – 40 zł jednorazowo bądź na zasadach abonamentu lub kart typu Multisport